Nie uznawał krawata. Pierwsze wystąpienia jako prezydent wygłaszał w bordowym swetrze. Swoich przemówień nigdy nie czytał. I wyróżniał się ogromnym poczuciem humoru i dystansem do samego siebie - tak Vaclava Havla zapamiętał Leszek Mazan, wieloletni korespondent Polskiej Agencji Prasowej w Czechach.
http://www.tvn24.pl/0,1728489,0,1,w-swetrze--nie-czytajac--z-dystansem,wiadomosc.html