Warszawska Prokuratura Okręgowa, która miała badać sprawę rozpowszechniania w mediach bez zezwolenia informacji z postępowania dotyczącego prok. Marka Pasionka, nie chce zajmować się przeciekiem. Akta zostały przekazane do stołecznej Prokuratury Apelacyjnej. W swoim wniosku śledczy tłumaczą, że zrobili to, by "uniknąć zarzutu o brak bezstronności".
http://www.tvn24.pl/0,1707856,0,1,sledczy-nie-chca-scigac-dziennikarzy-za-pasionka,wiadomosc.html