Przesłuchiwanych więźniów bił gumą i żelazem owiniętym w ręcznik. Przypalał im włosy, kazał robić przysiady, przyciskał do ściany - tak metody śledcze Jerzego K. opisują prokuratorzy IPN. Były oficer UB, nazywany "katem z Mokotowa", pamięta je inaczej. - Byłem znany z kulturalnych zachowań wobec przesłuchiwanych. Informacje przekazywali mi w otwartych relacjach - mówił w czwartek przed sądem. Właśnie ruszył jego proces.
http://www.tvn24.pl/0,1690119,0,1,kat-z-mokotowa-bylem-znany-z-kulturalnych-przesluchan,wiadomosc.html