W Grecji Jackowi Gmochowi postawiliby pomnik, w Polsce jest szanowany, ale niekiedy jego komentatorskie wypowiedzi przyjmuje się ze złośliwym uśmiechem. Niektóre z nich na stałe weszły do sportowych kronik. Ale gdy Gmochowi wypomina się błędy i lapsusy, to się nie obraża. – Najmądrzejszy nie jestem – tłumaczy z autoironią "Szczęka", jak go nazywano gdy był jeszcze piłkarzem.
http://www.tvn24.pl/0,1682474,0,1,gmoch--czyli-szczeka-z-barwnym-jezykiem,wiadomosc.html