290 tys. zł zdobyte "na agenta"

To miało być oszustwo "ściśle tajne". Jego pomysłodawca długo nabierał pewną kobietę na to, że jest oficerem służb specjalnych, tyle tylko że... bez "funduszy operacyjnych". Kobieta płaciła, "oficer" wydawał. I tak uzbierało się 290 tysięcy złotych. W końcu "agent" został zdemaskowany - jako 35-letni oszust z Łasku. Na dodatek poszukiwany przez sąd, bo nie płacił alimentów.

źródło:

http://www.tvn24.pl/0,1694780,0,1,290-tys-zl-zdobyte-na-agenta,wiadomosc.html

Inne wiadomosci